Criciatus No Yume


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Ośrodek Curso
Autor Wiadomość
Ichigo Spiegel 
Łowca Nagród
Admin I
Guilty Reflections


Imię: Ichigo
Nazwisko: Spiegel
Pseudo: Kafka {Wytłumaczone W Karcie Postaci}
Rodzaj Krwi: Purpurowa
Wiek: Nie potrafi określić .// Około 21
Pochodzenie: Zapomniane?. W większości jak on sam. Kolejna Mało potrzebna dziura w głowie. Bo Pamięta dopiero Ulice Marsa..
Profesja: Łowca Nagród
Choroby i przekleństwa: Egocentryzm//Bezseność//Rozdwojenie Jaźni
Broń: Trudno to jednoznacznie Określić. Jak Każdy Łowca Ma Kilka Schowków w których nie wiadomo co siedzi..
Ekwipunek: Kilka Fiolek z Lekkami. Stare niedbale zwinięte bandaże.Odtwarzacz. Coś przecież musi nosić w tych kieszeniach
Charakter: Jak to zwykle bywa przy jego kolejnej długiej nieobecności charakter znów odrobinę się zmienił. Nadal jest schorowany, nieco inowacyjny lecz jeszcze bardziej smutny? Jakby chłopak zaczął wpadać w istą wszelaką paranoję.
Lubi: Czekoladę? Piękno Kobiecych Oczu - Cóż.. tego się nie wybiera.
Wygląd: Wysoki, lecz zawsze odrobinę przygarbiony. Łopatki zginając się do przodu zawsze zaznaczają nieco łabędzią szyję której dopełnieniem jest nieznośna czupryna wściekle rudych włosów. Zaraz pod czołem lśni para głębokich orzechowych oczu które spotkasz jako pierwsze gdy Kafka minie cię na ulicy? Jeśli chociażby minie. Ubrany w ciemno granatowe spodnie mocno przylegające do ciała. Ostatnim z punktów zwiedzających jest koszulka w odcieniu błękitu o długich rękawach .. czasami coś innego
Cechy szczególne: O dziwo w przeciwieństwie do wszystkich wokoło nie widzi w sobie nic szczególnego?
HP: 280pkt
Siła: 120pkt
Zwinność: 80pkt
Spryt: 80pkt
Siła Woli: 60pkt
Doświadczenie: 40pkt
Kocha: Tą za której stoi plecami, niczym cień.
Dołączył: 19 Sie 2009
Posty: 154
Skąd: Z nikąd? XD
Wysłany: 2009-10-12, 19:36   
   Tytuły: Administrator Pierwszy - Twórca//Bard//MG//Sędzia//Piekielny Mówca//Zjawa//Egocentryk//Shiro Sun//Poker Face//MuzykoCholik


Sylwetka odkręciła się mocno, znów pozwalając by szyja zadrżała mocno. Szeroko schowane zęby w końcu uniosły się w uśmiechu? Opuszki obu dłoni gwałtownie i mocno, uczepiły się pościeli. -Tobie też to przeszkadza co nie.. - Z ust mimo zadławienia powietrzem trzepotał śmiech. Zmęczone i obolałe ciało unosiło się? Głos coraz mocniej biegł w obłudę. -Nie moja wina że on jest problemowy w utrzymaniu.. Zaraz, Haru? A i owszem. Osobowości zmieniały się błyskawicznie, to co próbował mówić wzrok , usta potrafiły w chwilę podważyć. Jedno się zmieniło Haru, teraz zdawał się zauważać Ichigo..

Oczy dziewczyny błysnęły gwałtownie, gdy jedynie cichymi gestami naprowadzała pomocników na pozycję w jakiej miało stać lustro. Czarne włosy rozlewały się po lekko uniesionej linii biustu. Po mocniej trzeszczących żebrach? Karin warknęła w duchu kilka złośliwych przekleństw.. jak miała jej teraz powiedzieć raczej przypomnieć.. że chłopaka musi udusić..
_________________

Bo życie ma ten jeden niezależny rytm..
Szacunek: Rzeczą względną a jego musisz do tego przymusić..
Znajomi: Bo przyjaciół łowca nie posiada {3}
Zauważa: ? Swego Kompana No Nakaro,
Kuzynkę Elizabeth
浅井健; - Mad Surfer Rapsody! Try.. to boogie
Profesja: Łowca Nagród, Wieczorami i od święta. Śpiewak
Zasłużył na uwagę: Jedynie czubek jego butów i słuchawki


    For every man there is a cause which he would proudly die for
    Defend the right to have a place for which he can belong to
    And every man will fight with his bare hands in desperation.
    And shed his blood, to spread the flood, to barricade invasion.
    mourning star?
    Hast


Pamiątka:
"Powód dla którego uważamy kwiaty
nad przepaścią za piękne,
to to, że sami stoimy nad przepaścią.
Nie boimy się, bo jesteśmy? jak kwiaty,
Nie zrobimy kroku poza krawędź."


  Obrazki by: Deviantart
     
Reklama

Wysłany: 2009-10-12, 19:36   

Wyłącz reklamyKup reklamę

 
 
Plage Fu-Setusa
Domo Rodu Minamoto
Admin II
The Walking Dead


Imię: Plage
Nazwisko: Fu-Setusa
Rodzaj Krwi: Złota
Wiek: Myślisz, że kobieta ci to powie?
Pochodzenie: Ród Minamoto, więcej się nie dowiesz.
Profesja: Domo Rodu Minamoto
Choroby i przekleństwa: Przekleństwo Połowy
Broń: Pytasz o to przemytnika broni? SIG SAUER P226, który ma zawsze przy sobie, a od czasu do czasu jej ulubiona strzelba
Ekwipunek: To co niezbędne według niej, ciemne okulary i sztylet za rękawem.
Charakter: Nieobliczalna i nieprzewidywalna. Nigdy nie spodziewasz się, co za chwile z tobą zrobi, co myśli i co zamierza. Zawsze uzbrojona w maskę obojętności i chłodny uśmiech, za którym chowa wszystkie swoje emocje i zamiary. Cynizm, sarkazm, tym posługuje się na co dzień. Nie waha się przy zabijaniu, przekrętach, robi to bez mrugnięcia okiem, z kieliszkiem wina w dłoni.Patrzy na świat ze znudzeniem i brakiem przejęcia. Czasami irytująco opanowana z bezwiednym uśmiechem porcelanowej laleczki, by potem wyrzucić na ciebie serię wściekłości. Szorstka, cierpka i dumna, jak przystało na posiadacza złotej krwi. Nie gardzi osobnikami z krwią niższej rangi, nie, a raczej nie tylko, bo gardzi wszystkimi. Wyniosła i wyrafinowana, innym razem chamska i ordynarna zdzira. Aspołeczna, apodyktyczna, sadystka? Ktoś coś mówił o jednej wielkiej sprzeczności? Tak, to ona.
Lubi: Wschody słońca, taniec, dobre wino, poranne szarże ścigaczem.
Wygląd: Albinoska o nieskazitelnej białej cerze i oczach w odcieniu krwi. Coś jeszcze? Ubiór ma zmienny. Ogólnie dziwny. Raz zobaczysz ją w obcisłym kostiumie, kiedy indziej w szerokiej bluzie, z kolczastą pieszczochą na ręku, jeszcze inaczej w ciemnych gotyckich, poszarpanych sukniach
Cechy szczególne: Biała jak mąka cera i włosy, krwiste zabójcze spojrzenie.
HP: 300pkt.
Siła: 110pkt.
Zwinność: 70pkt.
Spryt: 76pkt.
Siła Woli: 65pkt.
Doświadczenie: 40pkt
Kocha: Tego, który znów rozbudził jej lodowe serce..
Dołączył: 16 Wrz 2009
Posty: 130
Wysłany: 2009-10-12, 20:12   
   Tytuły: AdminII/MG/Przeklęta/Piekielny Mówca/Wybraniec Śmierci/Tańcząca ze Śmiercią/Cierń


Tym razem już nie odpowiedziała. Jej oczy na moment odzyskały wyraz i błysnęły, by potem zmrużyć się ostro i zacisnąć powieki, równocześnie z tym jak jej dłonie silnie zacisnęły się szyi Łowcy.
Jej oddech silniej zatrzepotał o jej własne włosy, kiedy zacisnęła dłonie jeszcze silniej, mocniej zaciskając również własne oczy.
Nic już nie mówiła. Chciała mieć to za sobą, a oczu na razie nie miała zamiaru znów otwierać. Nie teraz gdy się przemogła, by zrobić coś takiego.
Dłonie nie puszczały, cały czas zwiększając swój nacisk.
Cholera...
_________________

Wojna, ze mną? - Gratuluję odwagi... współczuję głupoty.

Szanuje: Chyba nie myślisz, że ciebie?
Przyjaciele: Nie znalazła nikogo wartego tego fałszywego określenia.
Wrogowie: Zbyt dużo, by wymieniać.

Motto: "Nie możemy nigdy ronić łez.
To forma życiowej porażki
I jeżeli poddamy się emocjom
Staną się tylko dowodem
Naszej niezdolności w kontrolowaniu ich."

    Winna
    Ja to ta z obrazka
    Ja to ta co krzyczy
    Ta co ciągle sobie drwi

    Ja znów kogoś gryzę
    Ja kogoś obrażam
    Niegrzeczna i grzeszna tak

I|| II|| III|| IV|| V|| VI|| VII|| VIII|| IX|| X

  Obrazki by: jessmarie and littlemewhatever
     
Karin Curso 
RangaS.
Potępieniec
Hell Freeway


Imię: Karin
Nazwisko: Curso
Pseudo: Flądra
Rodzaj Krwi: Srebrna z przewagą purpury
Wiek: 19 Może nawet jeszcze 18 lat - Po prostu na n
Pochodzenie: Europa? Dużo w niej nieścisłości jak i w tym przypadku. Niby wygląda na europejkę,lecz w zamian masz jej nieco azjatyckie rysy twarzy.
Profesja: Ranga Specjalna - Potępieniec
Choroby i przekleństwa: Rak Płuc
Broń: Ma tego trochę, kilka sprytnie schowanych sztyletów, kilka dziwnie i pokątnie wyglądających ampułek, sama lubuje się w posługiwaniu kataną. I to nią płytnie operuje. Oprócz: WALTHER CP99
Ekwipunek: Chusteczki mietowe, paczka gumy również miętowej, paczka papierosów. Zapalniczka, odtwarzacz, bateria, i tak dalej
Charakter: Mocny, pasywny - co za tym idzie z pewnością odizolowany. Dziewczyna przez swoje inkretyczne podejście do życia stała się dość zamknięta w sobie. Z czego oczywiście wyniośle się śmieje? Zwykła nie przyznawać się do zainteresowań, ani za bardzo nie opowiadać o sobie. Dlatego z natury można ją uznać za rozmówcę ciężkiego i nie praktycznego. Dlatego też jest stosownym milczkiem, bardziej odizolowanej postaci zwyczajnie nie spotkasz? Cóż może sama dziewczyna nie za bardzo ich potrzebuje?
Lubi: Raczej nie Lubi jak już
Wygląd: Wysoka (176cm), wiecznie i mocno zgarbiona czarnowłosa dziewczyna. Łopatki są już do tego stopnia wygięte iż wygląda już nieco nie naturalnie w czasie zwykłego wystawiania stóp. Apodykt? Nie o dziwo, jeszcze nie. Jeśli już skończyć opis ogólnej postawy spotka się czarne włosy, tak intensywnej toni niczym pióra jakiegoś spotkanego na cmentarzu ptaszyska. Albo wiecznie rozwiane lub zgarnięte w pośpieszną kitę. Do tego para silnie bulwersyjnych pigmentowych od błękitu oczu. Mocno i daleko osadzonych, otulonych ścianą czarnych jak jej włosy rzęs. Ubrana zmiennie, lecz przeważnie i w większości chowa się za odzieżą w pasujacej jej czerni. Wszelakie sukienki, wszelakie Bluzki.. po prostu przeważnie zawsze wyglada innaczej? Dlatego nie licząc koloru oczu i włosów ciężko ją określić? Chyba zrobiła lub robi to celowo.
Cechy szczególne: Innowacyjny sposób zarobku? Kolor oczu
HP: 300pkt.
Siła: 120pkt.
Zwinność: 80pkt.
Spryt: 96pkt.
Siła Woli: 65pkt.
Doświadczenie: 40pkt.
Dołączyła: 06 Paź 2009
Posty: 22
Wysłany: 2009-10-23, 12:56   
   Tytuły: MG/Bard


Postać zatrzepotała gwałtownie wijąc się po pościeli, kark ugniatając materiał poduszki znów uderzył o niego w amoku. Rude włosy rozlewając się po poduszce zatrzepotały w bezruchu, gdy usta rozszerzając się gwałtownie. Próbując łapać powietrze które roztrzęsiona albinoska w takim amoku zabierała.
-Zostaw głupia.. zostaw! - Wrzask łowcy po raz kolejny zatrząsł powietrzem, jego zwykle cichy i zachrypnięty ton teraz jedynie kąsał dziko? Gdy nagle jęknął głośno, a słońce rozlało się po sali..


Palce dziewczyny,szarpiąc za materiał zasłon w końcu nawet naderwały go lekko. Silne, prawie wyblakłe promienie słońca wlały się do pomieszczeniu i zupełnie jak na złość skumulowały się na twarzy łowcy? Błękitnooka jedynie mocno zmrużyła brwi, czarne włosy biegnąc dalej co jakiś czas jedynie unosiły się to tańcząc i kręcąc się wokoło niczym delikatne wstążki, gdy następny zgrzyt jej mocnego nie kobiecego nadgarstka zgrał się z przesuwaniem potężnego mosiężnego lustra które właśnie zawisło nad łóżkiem chorego.
-Wystarczy - Rzuciła pewnie, gdy mimo wszystko jej wzrok padał na ziemię? Jasne, nieco sine policzki uniosły się w mechanicznym uśmiechu gdy sama Karin przesuwając się o kilka kroków znów podbiła stopę o krawędź łóżka by teraz zlustrować albinoskę.
-Możesz się odsunąć - Bardziej to brzmiało to jak stwierdzenie niż zapytanie? Nie było to zamierzeniem dziewczyny, pewnie tego zwyczajnie nie uslyszała?
_________________


Someday..
I'll walk away and say
You fucking dissapoint me
Maybe you're better off this way

Go ahead and play dead(GO!)
I know that you can hear this(GO!)



    Maybe you're better off..



Imię: Karin
Złośliwy innowencyjny cholerny wołacz per nazwisko: Curso
Wiek: Nie wiesz? Mówiła przed chwilą..
Podejście Raczej nie społeczne
Znajomi: Klientera.. pacjenci.. i inni {2}

Don't play dead, cause maybe..
Meet the Blue Sky..
Kilka nielicznych zdjęć
I||II||III||IV||V||VI||VI

  Obrazki by: ValentinaKallias
     
Plage Fu-Setusa
Domo Rodu Minamoto
Admin II
The Walking Dead


Imię: Plage
Nazwisko: Fu-Setusa
Rodzaj Krwi: Złota
Wiek: Myślisz, że kobieta ci to powie?
Pochodzenie: Ród Minamoto, więcej się nie dowiesz.
Profesja: Domo Rodu Minamoto
Choroby i przekleństwa: Przekleństwo Połowy
Broń: Pytasz o to przemytnika broni? SIG SAUER P226, który ma zawsze przy sobie, a od czasu do czasu jej ulubiona strzelba
Ekwipunek: To co niezbędne według niej, ciemne okulary i sztylet za rękawem.
Charakter: Nieobliczalna i nieprzewidywalna. Nigdy nie spodziewasz się, co za chwile z tobą zrobi, co myśli i co zamierza. Zawsze uzbrojona w maskę obojętności i chłodny uśmiech, za którym chowa wszystkie swoje emocje i zamiary. Cynizm, sarkazm, tym posługuje się na co dzień. Nie waha się przy zabijaniu, przekrętach, robi to bez mrugnięcia okiem, z kieliszkiem wina w dłoni.Patrzy na świat ze znudzeniem i brakiem przejęcia. Czasami irytująco opanowana z bezwiednym uśmiechem porcelanowej laleczki, by potem wyrzucić na ciebie serię wściekłości. Szorstka, cierpka i dumna, jak przystało na posiadacza złotej krwi. Nie gardzi osobnikami z krwią niższej rangi, nie, a raczej nie tylko, bo gardzi wszystkimi. Wyniosła i wyrafinowana, innym razem chamska i ordynarna zdzira. Aspołeczna, apodyktyczna, sadystka? Ktoś coś mówił o jednej wielkiej sprzeczności? Tak, to ona.
Lubi: Wschody słońca, taniec, dobre wino, poranne szarże ścigaczem.
Wygląd: Albinoska o nieskazitelnej białej cerze i oczach w odcieniu krwi. Coś jeszcze? Ubiór ma zmienny. Ogólnie dziwny. Raz zobaczysz ją w obcisłym kostiumie, kiedy indziej w szerokiej bluzie, z kolczastą pieszczochą na ręku, jeszcze inaczej w ciemnych gotyckich, poszarpanych sukniach
Cechy szczególne: Biała jak mąka cera i włosy, krwiste zabójcze spojrzenie.
HP: 300pkt.
Siła: 110pkt.
Zwinność: 70pkt.
Spryt: 76pkt.
Siła Woli: 65pkt.
Doświadczenie: 40pkt
Kocha: Tego, który znów rozbudził jej lodowe serce..
Dołączył: 16 Wrz 2009
Posty: 130
Wysłany: 2009-10-23, 13:25   
   Tytuły: AdminII/MG/Przeklęta/Piekielny Mówca/Wybraniec Śmierci/Tańcząca ze Śmiercią/Cierń


Plage cofnęła jednak tylko dłonie, które drżały jej niemiłosiernie, na co karcąc się w duchu, przygryzła wargę, a potem obie z dłoni twardo zacisnęła w pięści.
To co musiała zrobić przed chwilą wcale nie należało do najprzyjemniejszych z jej przeżyć. Wiele miała za sobą i nie sądziła, że coś kiedykolwiek tak wybije ją z równowagi. Jednak teraz było już tego za dużo. Jednak wcale nie chodziło tu nawet o zdarzenia. A raczej o osobę wokół których się te zdarzenie kumulowały. Bo gdyby miała kogoś obcego przed sobą, podchodziłaby do tego wszystkiego z tym samym niewzruszeniem i obojętnością. Jednak słowo "obcy" ani trochę nie pasowała do tego, na którego właśnie patrzyła.
Biała grzywka opadała jej na czoło i krwiste oczy, które wyrywając się z otępienia, od niechcenia podniosły się nieco wyżej, nienawistnie wbijając się w Karin.
-Nie, niby czemu - burknęła cierpko, co również nie zabrzmiało jak pytanie, a bardziej jak zlekceważenie. Sama nie była do końca pewna, czemu nie chce się cofnąć, a woli stać jak najbliżej. Nie myślała teraz racjonalnie, ale nie obchodziło ją to.
Ponownie spojrzała na swoje dłonie i syknęła coś do siebie pod nosem, krzywiąc wargi w kwaśnym grymasie, by potem zacisnąć palce na metalowym oparciu.
Śnieżne włosy przelewały sie po jej białej twarzy, a czerwone ślepia tylko połyskiwały bez wyrazu, gdy oddychała cicho.
Nie cofnęła się o krok.
_________________

Wojna, ze mną? - Gratuluję odwagi... współczuję głupoty.

Szanuje: Chyba nie myślisz, że ciebie?
Przyjaciele: Nie znalazła nikogo wartego tego fałszywego określenia.
Wrogowie: Zbyt dużo, by wymieniać.

Motto: "Nie możemy nigdy ronić łez.
To forma życiowej porażki
I jeżeli poddamy się emocjom
Staną się tylko dowodem
Naszej niezdolności w kontrolowaniu ich."

    Winna
    Ja to ta z obrazka
    Ja to ta co krzyczy
    Ta co ciągle sobie drwi

    Ja znów kogoś gryzę
    Ja kogoś obrażam
    Niegrzeczna i grzeszna tak

I|| II|| III|| IV|| V|| VI|| VII|| VIII|| IX|| X

  Obrazki by: jessmarie and littlemewhatever
     
Karin Curso 
RangaS.
Potępieniec
Hell Freeway


Imię: Karin
Nazwisko: Curso
Pseudo: Flądra
Rodzaj Krwi: Srebrna z przewagą purpury
Wiek: 19 Może nawet jeszcze 18 lat - Po prostu na n
Pochodzenie: Europa? Dużo w niej nieścisłości jak i w tym przypadku. Niby wygląda na europejkę,lecz w zamian masz jej nieco azjatyckie rysy twarzy.
Profesja: Ranga Specjalna - Potępieniec
Choroby i przekleństwa: Rak Płuc
Broń: Ma tego trochę, kilka sprytnie schowanych sztyletów, kilka dziwnie i pokątnie wyglądających ampułek, sama lubuje się w posługiwaniu kataną. I to nią płytnie operuje. Oprócz: WALTHER CP99
Ekwipunek: Chusteczki mietowe, paczka gumy również miętowej, paczka papierosów. Zapalniczka, odtwarzacz, bateria, i tak dalej
Charakter: Mocny, pasywny - co za tym idzie z pewnością odizolowany. Dziewczyna przez swoje inkretyczne podejście do życia stała się dość zamknięta w sobie. Z czego oczywiście wyniośle się śmieje? Zwykła nie przyznawać się do zainteresowań, ani za bardzo nie opowiadać o sobie. Dlatego z natury można ją uznać za rozmówcę ciężkiego i nie praktycznego. Dlatego też jest stosownym milczkiem, bardziej odizolowanej postaci zwyczajnie nie spotkasz? Cóż może sama dziewczyna nie za bardzo ich potrzebuje?
Lubi: Raczej nie Lubi jak już
Wygląd: Wysoka (176cm), wiecznie i mocno zgarbiona czarnowłosa dziewczyna. Łopatki są już do tego stopnia wygięte iż wygląda już nieco nie naturalnie w czasie zwykłego wystawiania stóp. Apodykt? Nie o dziwo, jeszcze nie. Jeśli już skończyć opis ogólnej postawy spotka się czarne włosy, tak intensywnej toni niczym pióra jakiegoś spotkanego na cmentarzu ptaszyska. Albo wiecznie rozwiane lub zgarnięte w pośpieszną kitę. Do tego para silnie bulwersyjnych pigmentowych od błękitu oczu. Mocno i daleko osadzonych, otulonych ścianą czarnych jak jej włosy rzęs. Ubrana zmiennie, lecz przeważnie i w większości chowa się za odzieżą w pasujacej jej czerni. Wszelakie sukienki, wszelakie Bluzki.. po prostu przeważnie zawsze wyglada innaczej? Dlatego nie licząc koloru oczu i włosów ciężko ją określić? Chyba zrobiła lub robi to celowo.
Cechy szczególne: Innowacyjny sposób zarobku? Kolor oczu
HP: 300pkt.
Siła: 120pkt.
Zwinność: 80pkt.
Spryt: 96pkt.
Siła Woli: 65pkt.
Doświadczenie: 40pkt.
Dołączyła: 06 Paź 2009
Posty: 22
Wysłany: 2009-10-23, 17:16   
   Tytuły: MG/Bard


Błękitny wzrok dziewczyny znów zagrzmiał, by teraz odbić się gwałtownie i całą swoją innowacją uderzyć w postać leżącą na łóżku, ostatecznie przez chwilę nie odpowiedziała albinosce , by jeszcze kilka minut potem jedynie wzruszyć barkami. Gdzieś w tym wszystkim można było też ujrzeć jej białe nieco pożółkłe od tytoniu zęby które właśnie ponownie ugięły się do pracowitego uśmiechu, bowiem to właśnie było dla Karin - Miejscem Pracy? Ironią było to, że dziewczyna tak nieświadomie niezrównoważona ostatecznie zajmowała się ratowaniem obcych umysłów? Które przecież miała nawracać.. Kolejna myśl, następny uśmiech? Styl życia dziewczyny nieświadomie już prosił się o ostry policzek.
-Niech będzie - Rzuciła groteskowo wyginając usta. Ona sama jeszcze raz mocno uniosła głowę by w niełasce odgarnąć do tyłu i gęsty pukiel czarnych jak heban włosów.
-Ale to ci się nie spodoba - Dodała spokojnie, lecz teraz w jej tonie albinoska nie wyczuła już ataku? Zupełnie jak lekarz który właśnie skupił się na pacjencie który oddaje się pod jego władanie zupełnie jak zwierze - Ale przecież łowca, nie był zwierzęciem nie był czymś co można skopać.. lub męczyć, ale teraz trzeba było pomóc..

Lustro zgrzytnęło pociągnięte przez cztery mocno splecione liny, czarna rama ułożona w zakręcone kwiaty zadudniła głucho. Gdy po jednej i drugiej stronie łóżka stanęły po dwie bliżej nie znane albinosce postaci. Dziwna podniosłość? Może raczej wręcz melodramatyczna cisza, coś w tym było.. zupełnie niczym cisza przed burzą.
A postać na łóżku nadal jedynie wiła się w nerwach próbując schować się przed słońcem..


-Sancte Michael Archangele, defende nos in proelio.. - Błękitne oczy dziewczyny momentalnie zalśniły żywo, blada twarz ugniotła się w ciszy gdy lewą dłonią łapiąc za poręcz łóżka zwyczajnie na nie weszła? To również zgrzytnęło mocno, pościel syknęła niczym rozjuszony kot obudzony z drzemki, Jakim cudem ktoś pokroju Karin zna łacinę? I zmęczony umysł albinoski zatańczył pokątnie..tego wszystkiego było zwyczajnie za dużo..? Ociężały krwisty wzrok patrzył przed siebie, zauważył jak jedno z kolan dziewczyny wbija się w pierś rudowłosego przynosząc jego następny jęk? Lecz tym razem.. więcej miało to w sobie gniewu?, Jakiegoś cholerycznego rozgniewania..Zęby w policzkach chłopaka uderzyły w jakieś kąśliwej obrazie..
-Contra nequitiam et insidias diaboli esto praesidium.. - Czarne włosy dziewczyny tańczyły w świetle dnia wdzierającego się do sali, głos roznosił się coraz mocniejszym podniosłym echem? Gdy po raz kolejny dołączył do niej ironiczny śmiech..


-Naprawdę nie znasz nic innego? - Głos chłopaka zarechotał uderzając z zduszonej piersi. Oczy rozjuszone wierciły Curso z prawie mechaniczną dokładnością? Ichigo nie znał łaciny, więc jakim prawem ją zrozumiał..
Umysł albinoski próbował nadążyć gdy przez chwilę stała się jedynie tępym obserwatorem? Powieki dziewczyny jak na złość nie opadały obserwując widok przed sobą, brwi nawet się nie ugięły gdy jedna z dłoni kobiety zatrzymała się na szyi chłopaka znów dociskając go dobitnie.. Była za blisko.. w myślach Domo, zalśniła.. powoli kiełkująca zazdrość?
_________________


Someday..
I'll walk away and say
You fucking dissapoint me
Maybe you're better off this way

Go ahead and play dead(GO!)
I know that you can hear this(GO!)



    Maybe you're better off..



Imię: Karin
Złośliwy innowencyjny cholerny wołacz per nazwisko: Curso
Wiek: Nie wiesz? Mówiła przed chwilą..
Podejście Raczej nie społeczne
Znajomi: Klientera.. pacjenci.. i inni {2}

Don't play dead, cause maybe..
Meet the Blue Sky..
Kilka nielicznych zdjęć
I||II||III||IV||V||VI||VI

  Obrazki by: ValentinaKallias
     
Plage Fu-Setusa
Domo Rodu Minamoto
Admin II
The Walking Dead


Imię: Plage
Nazwisko: Fu-Setusa
Rodzaj Krwi: Złota
Wiek: Myślisz, że kobieta ci to powie?
Pochodzenie: Ród Minamoto, więcej się nie dowiesz.
Profesja: Domo Rodu Minamoto
Choroby i przekleństwa: Przekleństwo Połowy
Broń: Pytasz o to przemytnika broni? SIG SAUER P226, który ma zawsze przy sobie, a od czasu do czasu jej ulubiona strzelba
Ekwipunek: To co niezbędne według niej, ciemne okulary i sztylet za rękawem.
Charakter: Nieobliczalna i nieprzewidywalna. Nigdy nie spodziewasz się, co za chwile z tobą zrobi, co myśli i co zamierza. Zawsze uzbrojona w maskę obojętności i chłodny uśmiech, za którym chowa wszystkie swoje emocje i zamiary. Cynizm, sarkazm, tym posługuje się na co dzień. Nie waha się przy zabijaniu, przekrętach, robi to bez mrugnięcia okiem, z kieliszkiem wina w dłoni.Patrzy na świat ze znudzeniem i brakiem przejęcia. Czasami irytująco opanowana z bezwiednym uśmiechem porcelanowej laleczki, by potem wyrzucić na ciebie serię wściekłości. Szorstka, cierpka i dumna, jak przystało na posiadacza złotej krwi. Nie gardzi osobnikami z krwią niższej rangi, nie, a raczej nie tylko, bo gardzi wszystkimi. Wyniosła i wyrafinowana, innym razem chamska i ordynarna zdzira. Aspołeczna, apodyktyczna, sadystka? Ktoś coś mówił o jednej wielkiej sprzeczności? Tak, to ona.
Lubi: Wschody słońca, taniec, dobre wino, poranne szarże ścigaczem.
Wygląd: Albinoska o nieskazitelnej białej cerze i oczach w odcieniu krwi. Coś jeszcze? Ubiór ma zmienny. Ogólnie dziwny. Raz zobaczysz ją w obcisłym kostiumie, kiedy indziej w szerokiej bluzie, z kolczastą pieszczochą na ręku, jeszcze inaczej w ciemnych gotyckich, poszarpanych sukniach
Cechy szczególne: Biała jak mąka cera i włosy, krwiste zabójcze spojrzenie.
HP: 300pkt.
Siła: 110pkt.
Zwinność: 70pkt.
Spryt: 76pkt.
Siła Woli: 65pkt.
Doświadczenie: 40pkt
Kocha: Tego, który znów rozbudził jej lodowe serce..
Dołączył: 16 Wrz 2009
Posty: 130
Wysłany: 2009-10-23, 17:36   
   Tytuły: AdminII/MG/Przeklęta/Piekielny Mówca/Wybraniec Śmierci/Tańcząca ze Śmiercią/Cierń


-Żadna nowość - rzuciła jeszcze ni to do siebie ni do Karin, zanim to wszystko się zaczęło. Bo niby cokolwiek jej się tu miało podobać? Nie, nic jej się tu nie podobało, więc wcale nie zdziwiła się, że i teraz będzie tak samo.
I było.
Nawet nie unosiła wzroku na lustro, jakby nie ono ją teraz obchodziło. Zaciśnięte na poręczy dłonie nie puszczały jej, a krwiste pociemniałe z niewiadomego powodu oczy obserwowały pusto i trudno było stwierdzić gdzie patrzą, jakby zawisły się w pustce, przestrzeni.
Słyszała i widziała poczynania Karin, ale nie mówiła już nic. Bo i co miała by mówić? Usłyszała kolejny jęk Ichigo, ale i na to powstrzymała się przed jakąkolwiek reakcją. Poza tym teraz raczej nie była tu potrzebna wymiana zdań. Jeśli miało się to wszystko udać, to trzeba było odgonić niepotrzebne aspekty z głowy.
Nie było też miejsca na uporczywą myśl, że tylko ona ma prawo być tak blisko Ichigo, a nie ta czarna zdzira...
Westchnęła pod nosem beznamiętnie, nieco mocniej zaciskając palce na metalu łóżka, by odgonić tę absurdalną teraz zazdrość. Teraz to byłoby zwyczajnie głupie. Nie mogła przecież przerwać tej całej "ceremoni" tylko za sprawą swoich dziecinnych pobudek.
Ważne żeby to wszystko się skończyło i udało. Tylko to się teraz dla niej liczyło.
_________________

Wojna, ze mną? - Gratuluję odwagi... współczuję głupoty.

Szanuje: Chyba nie myślisz, że ciebie?
Przyjaciele: Nie znalazła nikogo wartego tego fałszywego określenia.
Wrogowie: Zbyt dużo, by wymieniać.

Motto: "Nie możemy nigdy ronić łez.
To forma życiowej porażki
I jeżeli poddamy się emocjom
Staną się tylko dowodem
Naszej niezdolności w kontrolowaniu ich."

    Winna
    Ja to ta z obrazka
    Ja to ta co krzyczy
    Ta co ciągle sobie drwi

    Ja znów kogoś gryzę
    Ja kogoś obrażam
    Niegrzeczna i grzeszna tak

I|| II|| III|| IV|| V|| VI|| VII|| VIII|| IX|| X

  Obrazki by: jessmarie and littlemewhatever
     
Karin Curso 
RangaS.
Potępieniec
Hell Freeway


Imię: Karin
Nazwisko: Curso
Pseudo: Flądra
Rodzaj Krwi: Srebrna z przewagą purpury
Wiek: 19 Może nawet jeszcze 18 lat - Po prostu na n
Pochodzenie: Europa? Dużo w niej nieścisłości jak i w tym przypadku. Niby wygląda na europejkę,lecz w zamian masz jej nieco azjatyckie rysy twarzy.
Profesja: Ranga Specjalna - Potępieniec
Choroby i przekleństwa: Rak Płuc
Broń: Ma tego trochę, kilka sprytnie schowanych sztyletów, kilka dziwnie i pokątnie wyglądających ampułek, sama lubuje się w posługiwaniu kataną. I to nią płytnie operuje. Oprócz: WALTHER CP99
Ekwipunek: Chusteczki mietowe, paczka gumy również miętowej, paczka papierosów. Zapalniczka, odtwarzacz, bateria, i tak dalej
Charakter: Mocny, pasywny - co za tym idzie z pewnością odizolowany. Dziewczyna przez swoje inkretyczne podejście do życia stała się dość zamknięta w sobie. Z czego oczywiście wyniośle się śmieje? Zwykła nie przyznawać się do zainteresowań, ani za bardzo nie opowiadać o sobie. Dlatego z natury można ją uznać za rozmówcę ciężkiego i nie praktycznego. Dlatego też jest stosownym milczkiem, bardziej odizolowanej postaci zwyczajnie nie spotkasz? Cóż może sama dziewczyna nie za bardzo ich potrzebuje?
Lubi: Raczej nie Lubi jak już
Wygląd: Wysoka (176cm), wiecznie i mocno zgarbiona czarnowłosa dziewczyna. Łopatki są już do tego stopnia wygięte iż wygląda już nieco nie naturalnie w czasie zwykłego wystawiania stóp. Apodykt? Nie o dziwo, jeszcze nie. Jeśli już skończyć opis ogólnej postawy spotka się czarne włosy, tak intensywnej toni niczym pióra jakiegoś spotkanego na cmentarzu ptaszyska. Albo wiecznie rozwiane lub zgarnięte w pośpieszną kitę. Do tego para silnie bulwersyjnych pigmentowych od błękitu oczu. Mocno i daleko osadzonych, otulonych ścianą czarnych jak jej włosy rzęs. Ubrana zmiennie, lecz przeważnie i w większości chowa się za odzieżą w pasujacej jej czerni. Wszelakie sukienki, wszelakie Bluzki.. po prostu przeważnie zawsze wyglada innaczej? Dlatego nie licząc koloru oczu i włosów ciężko ją określić? Chyba zrobiła lub robi to celowo.
Cechy szczególne: Innowacyjny sposób zarobku? Kolor oczu
HP: 300pkt.
Siła: 120pkt.
Zwinność: 80pkt.
Spryt: 96pkt.
Siła Woli: 65pkt.
Doświadczenie: 40pkt.
Dołączyła: 06 Paź 2009
Posty: 22
Wysłany: 2009-10-23, 17:58   
   Tytuły: MG/Bard


Sylwetka dziewczyny pochylała się do dołu niczym mocno nagięta struna, krzywe łopatki uciekając do tyłu zbiegły się, jeden z łokci dziewczyny ostatecznie już przesunął się po żebrach i torsie rudowłosego by teraz zatrzymać się na krtani chłopaka, pech jednak chciał,a może resztki ludzkości że Karin również gdzieś miała uczucia? Nikłe ale zawsze, smutek w jej ciele znów wziął górę, łokieć zadygotał gorączkowo gdy ona sama ku następnemu rechotowi postaci puściła pod nosem krótką lecz dotkliwą salwę przekleństw.
-Wnerwiasz mnie - Usta znów wywinęły się w cholerze, dziewczyna cedząc kilka razy mocno zgrzytnęła zębami, by dumnie zarwać głowę. Nie widziała reakcji albinoski, nie widziała pustki kiełkującej w krwistym spojrzeniu dziewczyny której nic nie wyjaśniła.
Przecież nie chciała! W umyśle czarnowłosej zatrzęsło się od natłoku zdarzeń, ostatecznie wykręcając drugi nadgarstek uniosła go nad oczy Ichigo. Zapominając o tym co myślała poprzednio, bo miała być trzeźwa.. nie przesądzona... Ponownie zaklnęła.

Uśmiech pewnie jakby mógł jeszcze mocniej unieść poziom ironii pewnie oplótł by głowę, włosy opadając pod dłonie Karin zasłoniły lśniące oczy? Chłopak ponownie wierzgnął. By zachichotać, dotkliwie.. On w przeciwieństwie do egzorcyzmującej dojrzał i Plage, język jak na podsumowanie przesunął się po wargach..
-Chcesz wiedzieć co małej czarnusce chodziło po głowie?! - Rechot kipiał zaczepką, jeden z wolnych nadgarstków owinął się wokoło palców albinoski - Szarpnął?
-Pocałowała go.. - Najwidoczniej idealnie się bawił..? Czemu więc ciało albinoski znów zagrzmiało.. od gniewu? A może zazdrości..


-Co.. - Dziewczyna urwała gwałtownie unosząc wzrok w zdziwieniu, kilka razy tańcząc w końcu uderzył w albinoskę. Zamigotał gwałtownie, nie.. ona nie mogła się dowiedzieć. W końcu warknęła coś pod nosem, nadgarstek mocniej docisnął się do oczu chorego, łóżko zatrzęsło się w panice pozwalając by czarne włosy nieco uciekły do góry..
-Imperat illi Deus; supplices deprecamur: tuque! - Miała wierzyć w własne słowa, skupić się na nich! Dlaczego więc z wykonaniem było gorzej..?
_________________


Someday..
I'll walk away and say
You fucking dissapoint me
Maybe you're better off this way

Go ahead and play dead(GO!)
I know that you can hear this(GO!)



    Maybe you're better off..



Imię: Karin
Złośliwy innowencyjny cholerny wołacz per nazwisko: Curso
Wiek: Nie wiesz? Mówiła przed chwilą..
Podejście Raczej nie społeczne
Znajomi: Klientera.. pacjenci.. i inni {2}

Don't play dead, cause maybe..
Meet the Blue Sky..
Kilka nielicznych zdjęć
I||II||III||IV||V||VI||VI

  Obrazki by: ValentinaKallias
     
Plage Fu-Setusa
Domo Rodu Minamoto
Admin II
The Walking Dead


Imię: Plage
Nazwisko: Fu-Setusa
Rodzaj Krwi: Złota
Wiek: Myślisz, że kobieta ci to powie?
Pochodzenie: Ród Minamoto, więcej się nie dowiesz.
Profesja: Domo Rodu Minamoto
Choroby i przekleństwa: Przekleństwo Połowy
Broń: Pytasz o to przemytnika broni? SIG SAUER P226, który ma zawsze przy sobie, a od czasu do czasu jej ulubiona strzelba
Ekwipunek: To co niezbędne według niej, ciemne okulary i sztylet za rękawem.
Charakter: Nieobliczalna i nieprzewidywalna. Nigdy nie spodziewasz się, co za chwile z tobą zrobi, co myśli i co zamierza. Zawsze uzbrojona w maskę obojętności i chłodny uśmiech, za którym chowa wszystkie swoje emocje i zamiary. Cynizm, sarkazm, tym posługuje się na co dzień. Nie waha się przy zabijaniu, przekrętach, robi to bez mrugnięcia okiem, z kieliszkiem wina w dłoni.Patrzy na świat ze znudzeniem i brakiem przejęcia. Czasami irytująco opanowana z bezwiednym uśmiechem porcelanowej laleczki, by potem wyrzucić na ciebie serię wściekłości. Szorstka, cierpka i dumna, jak przystało na posiadacza złotej krwi. Nie gardzi osobnikami z krwią niższej rangi, nie, a raczej nie tylko, bo gardzi wszystkimi. Wyniosła i wyrafinowana, innym razem chamska i ordynarna zdzira. Aspołeczna, apodyktyczna, sadystka? Ktoś coś mówił o jednej wielkiej sprzeczności? Tak, to ona.
Lubi: Wschody słońca, taniec, dobre wino, poranne szarże ścigaczem.
Wygląd: Albinoska o nieskazitelnej białej cerze i oczach w odcieniu krwi. Coś jeszcze? Ubiór ma zmienny. Ogólnie dziwny. Raz zobaczysz ją w obcisłym kostiumie, kiedy indziej w szerokiej bluzie, z kolczastą pieszczochą na ręku, jeszcze inaczej w ciemnych gotyckich, poszarpanych sukniach
Cechy szczególne: Biała jak mąka cera i włosy, krwiste zabójcze spojrzenie.
HP: 300pkt.
Siła: 110pkt.
Zwinność: 70pkt.
Spryt: 76pkt.
Siła Woli: 65pkt.
Doświadczenie: 40pkt
Kocha: Tego, który znów rozbudził jej lodowe serce..
Dołączył: 16 Wrz 2009
Posty: 130
Wysłany: 2009-10-23, 18:12   
   Tytuły: AdminII/MG/Przeklęta/Piekielny Mówca/Wybraniec Śmierci/Tańcząca ze Śmiercią/Cierń


Albinoska nie zareagowała?
Tylko jej dłonie znów zadygotały na poręczy. Coraz mniej rozumiała i coraz więcej ją tu w tym wszystkim gryzło. Oczy jednak nadal tylko beznamiętnie patrzyły w jeden punkt, przysłonięte grzywką. Wiedziała, że to gra i że nie było teraz czasu ani okoliczności by się nad nią rozwodzić. Będzie jeszcze czas po wszystkim by wyjaśnić sobie parę niedociągnięć i nieścisłości.
Teraz nie próbowała nawet zwracać uwagi na słowa Ichigo, a właściwie to nie Ichigo... Widziała zburzone skupienie Karin, na co nadal nie unosząc wzroku, tylko uśmiechnęło się chłodno, cynicznie unosząc kont warg.
-Dajesz mu się tak łatwo rozproszyć? - ta kpina miała być motywacją? Albo próbą postawienia czarnowłosej z powrotem do tkz. pionu.
Białowłosa nie miała zamiaru ukazywać własnych emocji jakie targały w jej wnętrzu, okazanie ich teraz byłoby tylko słabością, bo teraz uczucia musiały grać drugi plan.
_________________

Wojna, ze mną? - Gratuluję odwagi... współczuję głupoty.

Szanuje: Chyba nie myślisz, że ciebie?
Przyjaciele: Nie znalazła nikogo wartego tego fałszywego określenia.
Wrogowie: Zbyt dużo, by wymieniać.

Motto: "Nie możemy nigdy ronić łez.
To forma życiowej porażki
I jeżeli poddamy się emocjom
Staną się tylko dowodem
Naszej niezdolności w kontrolowaniu ich."

    Winna
    Ja to ta z obrazka
    Ja to ta co krzyczy
    Ta co ciągle sobie drwi

    Ja znów kogoś gryzę
    Ja kogoś obrażam
    Niegrzeczna i grzeszna tak

I|| II|| III|| IV|| V|| VI|| VII|| VIII|| IX|| X

  Obrazki by: jessmarie and littlemewhatever
     
Ichigo Spiegel 
Łowca Nagród
Admin I
Guilty Reflections


Imię: Ichigo
Nazwisko: Spiegel
Pseudo: Kafka {Wytłumaczone W Karcie Postaci}
Rodzaj Krwi: Purpurowa
Wiek: Nie potrafi określić .// Około 21
Pochodzenie: Zapomniane?. W większości jak on sam. Kolejna Mało potrzebna dziura w głowie. Bo Pamięta dopiero Ulice Marsa..
Profesja: Łowca Nagród
Choroby i przekleństwa: Egocentryzm//Bezseność//Rozdwojenie Jaźni
Broń: Trudno to jednoznacznie Określić. Jak Każdy Łowca Ma Kilka Schowków w których nie wiadomo co siedzi..
Ekwipunek: Kilka Fiolek z Lekkami. Stare niedbale zwinięte bandaże.Odtwarzacz. Coś przecież musi nosić w tych kieszeniach
Charakter: Jak to zwykle bywa przy jego kolejnej długiej nieobecności charakter znów odrobinę się zmienił. Nadal jest schorowany, nieco inowacyjny lecz jeszcze bardziej smutny? Jakby chłopak zaczął wpadać w istą wszelaką paranoję.
Lubi: Czekoladę? Piękno Kobiecych Oczu - Cóż.. tego się nie wybiera.
Wygląd: Wysoki, lecz zawsze odrobinę przygarbiony. Łopatki zginając się do przodu zawsze zaznaczają nieco łabędzią szyję której dopełnieniem jest nieznośna czupryna wściekle rudych włosów. Zaraz pod czołem lśni para głębokich orzechowych oczu które spotkasz jako pierwsze gdy Kafka minie cię na ulicy? Jeśli chociażby minie. Ubrany w ciemno granatowe spodnie mocno przylegające do ciała. Ostatnim z punktów zwiedzających jest koszulka w odcieniu błękitu o długich rękawach .. czasami coś innego
Cechy szczególne: O dziwo w przeciwieństwie do wszystkich wokoło nie widzi w sobie nic szczególnego?
HP: 280pkt
Siła: 120pkt
Zwinność: 80pkt
Spryt: 80pkt
Siła Woli: 60pkt
Doświadczenie: 40pkt
Kocha: Tą za której stoi plecami, niczym cień.
Dołączył: 19 Sie 2009
Posty: 154
Skąd: Z nikąd? XD
Wysłany: 2009-10-28, 19:01   
   Tytuły: Administrator Pierwszy - Twórca//Bard//MG//Sędzia//Piekielny Mówca//Zjawa//Egocentryk//Shiro Sun//Poker Face//MuzykoCholik


Pierwsze co poczuł to pasywny ból głowy niczym tępy wrzask tasakujący jego uszy z całą swoją dramatyczną pasją. Brwi nagięły się gwałtownie, nie zdawał sobie sprawy z własnej bezsilności? Nie pojmował tego jak pustą kukłą nagle się stał? Ciało nadal czuło, zmysły nadal wyłapywały bodźce? Ale zwyczajnie momentami przez spięty umysł zmuszony przeciekała jedynie myśl że ciało nie należy już do niego? Docisnąć oczy, schować własne zimne palce w skrawkach pościeli - tylko tyle chciał! Schować się przed bezradnością..
Wzrok jednak uporczywie rozciągnięty lawirował pomiędzy mętnymi sylwetkami jakie miał przed sobą zupełnie nie zdając sobie sprawy z obecności pozostałych - Mętne malowidło tym dla niego była ludzka twarz? Myśli szukały w panice, umysł co jakiś czas popychany jednym imieniem próbował je w panice zawołać..


W rzeczywistości kręgosłup mężczyzny napiął się mocno, całe ciało prężąc się w amuszu własnej zduszonej siły próbowało napuszyć się do granic możliwości i odstraszyć przeciwnika? Coś się jednak działo, zdradzał go bowiem wzrok.. coraz bardziej mętny, to tak ostro wulgarny za chwile niezwykle czuły - Jedynie upewniał w przekonaniu że ciała nie zamieszkuje jeden umysł A dwa.

Modlitwa czarnowłosej przybierała na gwałtowności, i wulgarnej opiętej pewności.
Czarne włosy to unosiły się to rozlewały po jej nienaturalnie wygiętych ramionach. Błękitne oczy brodząc odbijały się to od poręczy łóżka, to od twarzy ofiary? Chorego?
Nie ważne jak go nazwała szukała jego spojrzenia, musiał na nią spojrzeć by się na niej skupić.. Chociaż ten jeden ostatni raz! Ach egoizm, Karin czując go po raz pierwszy kiwnęła głową potakująco? Może i była egoistą..
-Ergonumis no Arxu* - Rzuciła barowo, pozwalając by jej błękitny wzrok zalśnił porywczo a jej lewa z dłoni znów przesunęła się po białej płachcie by w końcu konkretnie wkraść się i pod nią i łapiąc za kołnierz koszulki chłopaka momentalnie unieść go lekko.

* (Łać) Odpowiedz Mi
_________________

Bo życie ma ten jeden niezależny rytm..
Szacunek: Rzeczą względną a jego musisz do tego przymusić..
Znajomi: Bo przyjaciół łowca nie posiada {3}
Zauważa: ? Swego Kompana No Nakaro,
Kuzynkę Elizabeth
浅井健; - Mad Surfer Rapsody! Try.. to boogie
Profesja: Łowca Nagród, Wieczorami i od święta. Śpiewak
Zasłużył na uwagę: Jedynie czubek jego butów i słuchawki


    For every man there is a cause which he would proudly die for
    Defend the right to have a place for which he can belong to
    And every man will fight with his bare hands in desperation.
    And shed his blood, to spread the flood, to barricade invasion.
    mourning star?
    Hast


Pamiątka:
"Powód dla którego uważamy kwiaty
nad przepaścią za piękne,
to to, że sami stoimy nad przepaścią.
Nie boimy się, bo jesteśmy? jak kwiaty,
Nie zrobimy kroku poza krawędź."


  Obrazki by: Deviantart
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by modified by © 2003 phpBB Group
Forum udostępnione przez serwis Webplus -


| | motoryzacja | toyota avensis | last minute Tunezja | śmieszne prezenty | prebiotyki | opolskie | podlaskie | pomorskie | dolnoslaskie | wielkopolskie | warminsko-mazurskie | trance37 | warminsko-mazurskie | lubuskie | podlaskie | swietokrzyskie | pomorskie | kujawsko-pomorskie | warminsko-mazurskie | swietokrzyskie
Forum jest naszą pasją
Wkładamy w nie dużo wysiłku i pomysłów
Szanuj je więc !
Od Fanów dla Fanów !
Nie kopiuj i nie kradnij.. bo może być źle..

Criciatus No Yume

-----------------------------


Copyright for Plage & Ichigo
Most of pictures which you see on our
site aren't our - we don't made them!
If you have found your work here and
you don't want us to show it on the forum -
tell us about it.

-----------------------------


Obrazki i avatary użyte na potrzeby forum w większości zostały zapożyczone z
DeviantArt.com Zasady, opisy i regulaminy zostały
stworzone przez administratorów forum w oparciu o własne pomysły i sugestie
użytkowników. Kopiowanie jakichkolwiek zawartości tej strony jest zabronione.
-----------------------------


Inne Serwisy Współpracujące z nami:
Stopkowa Wymiana
-----------------------------





Vampireknight Ookami Akademy

Strona wygenerowana w 0,35 sekundy. Zapytań do SQL: 12