Imię: Elizabeth Nazwisko: Sanders Rodzaj Krwi: Złota Wiek: Zaskakująco młoda. Jedynie osiemnaście. Pochodzenie: Oda Profesja: Strażnik Domu Oda Choroby i przekleństwa: Co może zdziwić wielu, o dziwo wydaje się być zdrowa, ale ile jest w tym prawdy? Broń: Mechanizm trzech ostrzy. Pistolet - SIG SAUER P226. Ekwipunek: Obcym po kieszeniach i szafach się nie powinno grzebać. Czyż nie? Charakter: Pełna sprzeczności. Jest cwana, to na pewno. Nie robi niczego, gdzie nie widzi dla siebie żadnej korzyści. Pomaga jedynie tym, którzy ją w jakikolwiek sposób zaciekawią. Sama nie jest kimś, kto okazuje swe emocje nagminnie. Nauczyła się, że to nie popłaca, a wręcz odwrotnie - przeszkadza. Dlatego nie należy za bardzo wzorować się na tym, jak się zachowuje, bo dobrze opanowała sztukę, bawienia się zbędnymi według niej emocjami.
Zachowuje się tak, jak wymaga tego dana sytuacja. Gdy tylko pobędzie się z nią dłużej, śmiało można stwierdzić, że ma sama ze sobą problemy, które dla niej nie są niestety czymś dziwnym. Nie pozwala nikomu zbliżyć się do siebie, ani lepiej siebie poznać. Kolejna słabość? Opieranie się na kimś i poleganiu na nim? Dla niej tak. Nie powinno się na nią liczyć, gdy potrzebuje się tego najbardziej. Jeśli ktoś jest nachalny, prędzej dostanie w pysk, niż zostanie łaskawie wysłuchany i otrzyma z jej strony pomoc. Lubi: Posmak mlecznej czekolady na podniebieniu. Cisze i noc. Oraz żuć gumę - to prawdopodobnie ją uspakaja i odpręża, a i robi to głośno, co może denerwować. Wygląd: Dziewczyna nie przypomina budową dorosłej kobiety, ale i dziewczynki, którą przestała być stosunkowo niedawno. Utknęła gdzieś, pomiędzy co zwykle podsumowuje kwaśnym uśmiechem. Jest kruchej budowy, lecz kłamstwem byłoby nazwanie jej anorektyczką. Co to, to nie. Znajdzie się na jej ciele trochę tłuszczu, ale i z tym nie można zwyczajnie przesadzać. Średniego wzrostu, lecz przez to, że często się garbi uciekając głęboko w kieszenie spodni smukłymi dłońmi, odejmuje sobie kilka centymetrów.
Jest blada ze względu na to, że rzadko, kiedy można zobaczyć ją paradującą na słońcu. Prawie zawsze ukrywa się w cieniu, lub po prostu wychodzi jedynie w nocy.
Burza rudych włosów nigdy nie jest specjalnie ułożona, stawia jak ona to nazywa: 'na artystyczny nieład' (...) Cechy szczególne: Może to, że wygląda dość niepozornie i raczej bezbronnie. I to, że zawsze, nie zważając na pogodę nosi bluzę z długimi rękawami i naciągnięty pod sam nos kaptur, a i w ustach widnieje guma, którą żuje złośliwie? HP: 120 Siła: 60 Zwinność: 70 Spryt: 60 Siła Woli: 40 Doświadczenie: 40
Dołączyła: 04 Paź 2009 Posty: 8
Wysłany: 2009-10-14, 11:34
Dziewczyna ciąż uśmiechała się w tak niepodobny do siebie sposób, z milczeniem przyjmując kolejne jego słowa. Podkrążone, szare oczy błysnęły skupieniem. Zdawała się powoli wciągać w tą rozmowę, co jednak nie było tak bardzo widoczne, gdyż starała się to zwyczajnie.. ukrywać? Mlasnęła spokojnie, czekając na odpowiednią chwile, aby mu odpowiedzieć. Lecz właściwie to, na co czekała?
Głowa lekko opadła na prawą stronę, a sama rudowłosa wstała niemal niezauważenie, słysząc charakterystyczny chrobot.
- Skąd? - powtórzyła za nim, nie złośliwie, a raczej mechanicznie.
- Ja.. Po prostu je znam - nie starała się nawet przypomnieć, kiedy te przezwisko usłyszała i czemu tak bardzo utkwiło w jej pamięci, i dopiero teraz, tak nagle te ponownie dało o sobie znać.
Imię: Ichigo Nazwisko: Spiegel Pseudo: Kafka {Wytłumaczone W Karcie Postaci} Rodzaj Krwi: Purpurowa Wiek: Nie potrafi określić .// Około 21 Pochodzenie: Zapomniane?. W większości jak on sam. Kolejna Mało potrzebna dziura w głowie. Bo Pamięta dopiero Ulice Marsa.. Profesja: Łowca Nagród Choroby i przekleństwa: Egocentryzm//Bezseność//Rozdwojenie Jaźni Broń: Trudno to jednoznacznie Określić. Jak Każdy Łowca Ma Kilka Schowków w których nie wiadomo co siedzi.. Ekwipunek: Kilka Fiolek z Lekkami. Stare niedbale zwinięte bandaże.Odtwarzacz. Coś przecież musi nosić w tych kieszeniach Charakter: Jak to zwykle bywa przy jego kolejnej długiej nieobecności charakter znów odrobinę się zmienił. Nadal jest schorowany, nieco inowacyjny lecz jeszcze bardziej smutny? Jakby chłopak zaczął wpadać w istą wszelaką paranoję. Lubi: Czekoladę? Piękno Kobiecych Oczu - Cóż.. tego się nie wybiera. Wygląd: Wysoki, lecz zawsze odrobinę przygarbiony. Łopatki zginając się do przodu zawsze zaznaczają nieco łabędzią szyję której dopełnieniem jest nieznośna czupryna wściekle rudych włosów. Zaraz pod czołem lśni para głębokich orzechowych oczu które spotkasz jako pierwsze gdy Kafka minie cię na ulicy? Jeśli chociażby minie. Ubrany w ciemno granatowe spodnie mocno przylegające do ciała. Ostatnim z punktów zwiedzających jest koszulka w odcieniu błękitu o długich rękawach .. czasami coś innego Cechy szczególne: O dziwo w przeciwieństwie do wszystkich wokoło nie widzi w sobie nic szczególnego? HP: 280pkt Siła: 120pkt Zwinność: 80pkt Spryt: 80pkt Siła Woli: 60pkt Doświadczenie: 40pkt Kocha: Tą za której stoi plecami, niczym cień.
Dołączył: 19 Sie 2009 Posty: 154 Skąd: Z nikąd? XD
Para orzechowych oczu brodziła po zamglonej uliczce skacząc co jakiś czas z miejsca na miejsce niczym para szlachetnych i zalanych wodą kamieni. Tęczówki ostrzyły się coraz mocniej próbując cokolwiek wybadać, gdy ostatecznie w końcu powoli pochylił głowę by zaczerpnąć powietrza, mocno głęboko i dobitnie. Z ust wydobył się nieznośny nieco oleisty świst. Twarz znów poderwała się do góry, głowa chcąc odpowiedzieć prawie identycznie upadła na lewy bark lustrując dziewczynę.
-Po prostu? - Głosu zdawał się nie używać od wieków, a może godzin.. w zamian więc i ten jeszcze mocniej zachrypł unosząc się o kilka oktaw z następnym nieobliczalnym grymasem ust.
-Nawet mi to odpowiada - Podsumował, w duchu chichocząc na ilość niespodzianek jaka go ostatnio spotykała. Niespodzianek? Raczej nie znośnych przypadłości.. z którymi jakoś musi sobie radzić, tak..? Podobno, kolejne westchnięcie tym bardziej uderzyło w własny niepokalany cynizm.
_________________ Bo życie ma ten jeden niezależny rytm.. Szacunek: Rzeczą względną a jego musisz do tego przymusić.. Znajomi: Bo przyjaciół łowca nie posiada {3}
Zauważa: ? Swego Kompana No Nakaro,
Kuzynkę Elizabeth
浅井健; - Mad Surfer Rapsody!Try.. to boogie Profesja: Łowca Nagród, Wieczorami i od święta. Śpiewak Zasłużył na uwagę: Jedynie czubek jego butów i słuchawki
For every man there is a cause which he would proudly die for
Defend the right to have a place for which he can belong to
And every man will fight with his bare hands in desperation.
And shed his blood, to spread the flood, to barricade invasion.
mourning star? Hast
Pamiątka:
"Powód dla którego uważamy kwiaty
nad przepaścią za piękne,
to to, że sami stoimy nad przepaścią.
Nie boimy się, bo jesteśmy? jak kwiaty,
Nie zrobimy kroku poza krawędź."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Copyright for Plage & Ichigo Most of pictures which you see on our
site aren't our - we don't made them!
If you have found your work here and you
don't want us to show it on the forum - tell us about it.
-----------------------------
Obrazki i avatary użyte na potrzeby forum w większości zostały zapożyczone z DeviantArt.com
Zasady, opisy i regulaminy zostały stworzone przez administratorów forum w oparciu o własne pomysły i sugestie użytkowników.
Kopiowanie jakichkolwiek zawartości tej strony jest zabronione.
-----------------------------
Inne Serwisy Współpracujące z nami: Stopkowa Wymiana
-----------------------------
Strona wygenerowana w 0,27 sekundy. Zapytań do SQL: 6